Żuławy 2016 – Wernisaż wystawy

plakat5W dniu 15 lipca (piątek) o godz. 18.30 w Bałuckim Ośrodku Kultury „Rondo” (Limanowskiego 166) rozpocznie się wernisaż poplenerowej a zarazem pokonkursowej wystawy wieńczącej wiosenny plener na Żuławach. Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.

Podziemna katedra – Wernisaż wystawy

przedza1Podziemna katedra„. Tytuł wystawy, a jednocześnie nazwa podziemnych zbiorników wody. Istnieje coś takiego. Gotycka konstrukcja i fascynująca uroda. Cztery nawy z kolumnami i sklepieniami do złudzenia przypominające świątynie średniowieczne. To potencjalnie jedna z największych atrakcji Łodzi. Ale! Z racji swojej strategicznej funkcji i tego, że jest zalana wodą, nie jest możliwe zwiedzanie jej. Jeśli tak jest, to skąd te zdjęcia? A no właśnie. To też tajemnica. Moja, prywatna. Uchylę rąbka subiektywnie przez obiektyw. Zapraszam do podwodnej wyprawy bez akwalungu 22 czerwca 2016 roku. Godzina 18.30 galeria przędza.

Katarzyna Turkowska,
od roku 1999 zajmuje się fotografią – początkowo tylko przyrodniczą, później także humanistyczną w szerokim pojęciu i zakresie.
Współzałożyciel Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Fotografii Humanistycznej „Foto Humanum” w Łodzi.

Żuławy 2016

button1

VI Doroczny Otwarty Wiosenny Plener Fotograficzny Stowarzyszenia „Foto Humanum” zorganizowaliśmy w dniach 18-22 maja 2016 roku na Żuławach Wiślanych. Niemal całkowicie płaski teren delty Wisły, z pozoru jednostajny, kryje wiele atrakcji tak dla turysty, jak i fotografa. To, z jednej strony, różnobarwne prostokątne pola (trafiliśmy w porę kwitnienia rzepaku), z drugiej zaś malownicze wioski z nie spotykanymi gdzie indziej pięknie zdobionymi domami podcieniowymi i gotyckimi kościółkami ze strzelistymi wieżami. Ciekawe jest też „otoczenie” tych terenów – uchodząca do morza rzeka, Zalew Wiślany i Bałtyk z jego plażami i wydmami.

Zaczęliśmy od miłego zaskoczenia. Nasza kwatera – „Gajówka” w Stegnie przy ul. Morskiej 20 – okazała się rozległym i starannie zagospodarowanym ośrodkiem z zadbanymi domkami, w których znaleźliśmy wygodne pokoje a jego gospodarze pokazali się nam jako ludzie pomocni i życzliwi. A gdy jeszcze okazało się, że ich pies nosi to samo rzadkie imię (Homer) jak przywieziony przez Janusza Adryjańczyka owczarek – ostatnie lody zostały przełamane. Co więcej, młody właściciel „Gajówki” okazał się też znakomitym znawcą okolicy – udzielił nam wielu ważnych wskazówek odnośnie ciekawych tras, dojazdów i obiektów. A że na pierwszy wieczór zaprosiliśmy też miejscowego przewodnika, który wprowadził nas i w historię, i w teraźniejszość regionu, kończyliśmy dzień zaopatrzeni w wiedzę, która pozwoliła nam nie przegapić miejsc najbardziej godnych obejrzenia i sfotografowania.

Ciekawych miejsc jest na Żuławach tyle, że dokładnie wszystkiego, o czym opowiadali nasi przewodnicy obejrzeć się nie dało. Jedni z nas skupiali się więc na unikatowej architekturze wsi i miasteczek, inni szukali inspiracji i kadrów nad wodą oraz na polach i łąkach. Każdy starał się dotrzeć na choćby jedną ze starych nekropolii, zwłaszcza na Cmentarz Jedenastu Wsi w Cyganku – lapidarium, na które składa się kilkadziesiąt nagrobków pochodzących z różnych zniszczonych cmentarzy żuławskich. Do zwiedzania bliższych okolic przydały się rowery dostępne (bezpłatnie) w „Gajówce”.

Nie zabrakło, oczywiście, i wspólnych sesji. Fascynująca okazała się wycieczka stateczkiem po Zalewie Wiślanym, znacznie wykraczająca trasą i czasem ponad standardowe przejażdżki dla turystów. Aparatu z ręki nie wypuszczał nikt, najwięcej frajdy mieli, rzecz jasna, amatorzy fotografowania przyrody – niedostępnych z lądu trzcinowisk, drzew z siedzącymi na nich kormoranami, majestatycznych bielików rezydujących obok latarni morskiej.

Niezwykłą atrakcję znaleźliśmy też bardzo blisko miejsca naszego zakwaterowania. To kościół w Stegnie, słynący z gigantycznego malowidła obejmującego sklepienie i ściany. Nie tylko pozwolono nam do woli fotografować to piękne, kolorowe i unikatowe wnętrze ale i „ugoszczono” nas organowym minirecitalem.

Podobnie jak na poprzednich plenerach, poświęciliśmy jeden wieczór na prezentację zdjęć, przywiezionych z domu. Fotograficzny dorobek uczestników pleneru okazał się bardzo urozmaicony – od sielskich rodzimych  pejzaży, po… afrykańską dżunglę z rezerwatem goryli. Nie obyło się też bez ogniska, przy którym opowieściom, wspomnieniom i dyskusjom nie było końca. Także o poplenerowej wystawie, tym razem połączonej z konkursem.

Wspomniana poplenerowa i, jednocześnie, pokonkursowa wystawa zawisła niemal dwa miesiące później, 15 lipca 2016 r. w Bałuckim Domu Kultury Rondo przy ul. Limanowskiego 166.

foto9

Lwów – Miasto na styku kultur – Wernisaż wystawy

plakat7Kultura- … Najczęściej rozumiana jest jako całokształt duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa. Bywa utożsamiana z cywilizacją. Również charakterystyczne dla danego społeczeństwa wzory postępowania, także to, co w zachowaniu ludzkim jest wyuczone … (za Wikipedią)
Lwów to miasto styku wielu kultur. Nie tylko na płaszczyźnie religijnej, etnicznej czy narodowościowej. Przede wszystkim jest to miejsce konfrontacji tego co było (w „czasach odległych”, w czasach Związku Radzieckiego), tego co jest dziś a także nieustannego konfliktu z tym do czego zarówno Lwów jak i cała Ukraina inspiruje.
Tych kilkanaście fotogramów to zdjęcia zrobione w przeciągu kilku lat, w odległości nie większej niż 200 metrów od miejskiego ratusza. To obszar, gdzie wnikliwy obserwator znajdzie wszystko – od śladów wielowiekowej kultury i tradycji po wcale nie różową codzienność.

Marcin Jan Gorazdowski – zootechnik, dziennikarz, autor książek, fotografik. Członek Fotoklubu Rzeczypospolitej, Foto Humanum, Związku Polskich Fotografów Przyrody oraz World Dog Press Association. Na Ukrainie bywa od lat w ramach współpracy z Ministerstwem Kultury, gdzie pracuje przy pracach dotyczących dokumentacji naszego dziedzictwa kulturowego.

Nieoczywista rzeczywistość 2 – Wernisaż wystawy

plakat6„Prawdziwa wyprawa odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, ale na widzeniu rzeczy nowymi oczami”. M. Proust
To już wiecie, lub… tego się domyślacie. Postanowiłem podrzucić na tę wystawę (za namową i z inicjatywy Katarzyny Turkowskiej i Lidii Zysiak) cząstkę z moich zarejestrowanych, fotograficznych, nie zawsze oczywistych „spojrzeń”, takich, które powstały w czasie, gdy nic mnie nie goniło, nie ponaglało… Bywa, że pochłania mnie nieoczywista rzeczywistość. Wtedy dostrzegam to, czego wcześniej nie dostrzegałem! Też tak macie…? Ale dlaczego bywa to tak rzadko i… trwa tak krótko? Łatwo jest zobaczyć, nietrudno sfotografować, ale problem w tym, by dojrzeć ! Proszę, nie mówcie, że to normalne, że tak ma być.… Wszak chciałbym zawsze móc „dotykać” tę nieoczywistą rzeczywistość i… odkrywać ją dla innych. Smutno bowiem, gdy brak nam czasu na dostrzeganie, podziwianie…, bo pochłaniają nas obowiązki… praca… pogoń za czymś… (-) K. Firkowski

Krzysztof Firkowski
…łodzianin od zawsze. Mimo, że fotografia to jedynie moje hobby a nie źródło utrzymania, w swoim dorobku mam kilka drobnych sukcesów. Między innymi zostałem laureatem kilkunastu konkursów.
Ponadto, między innymi moje „łódzkie” zdjęcia dostrzegło Wydawnictwo Unitex z Bydgoszczy wykorzystując aż 38 w pięknie wydanym w 2008 roku albumie „Łódź – miasto w Europie”, a kolejnych kilka fotografii, tym razem Wrocławia, – w albumie „Wrocław – miasto spotkań”. W 2010 r. Firma Engorem Sp. z o.o. wydała kalendarz z moimi zdjęciami Łodzi. I również w 2010 r. przed UMŁ, przy ul. Piotrkowskiej na przełomie lipca i sierpnia udostępniono zwiedzającym moją autorską wystawę fotografii Łodzi pt. „Naprawdę jaka jesteś…”. Ponownie (z końcem 2011r) Wydawnictwo Unitex z Bydgoszczy wykorzystało kilka moich zdjęć w kolejnym albumie – „Polska Regionów w Europie Narodów – Województwo Łódzkie”, a w 2013 r. wydało album promujący miasto Łódź pt. „Łódź kreuje” z 32 moimi fotografiami. W miesiącu kwietniu w 2014r. miała miejsce moja druga indywidualna wystawa fotografii zatytułowana „Stąd po horyzont” w Galerii „Ż” BOK w Łodzi. W listopadzie otwierałem swoją kolejną indywidualną wystawę p.t. „Nieoczywista rzeczywistość” w San Gallery w Kołobrzegu.
Od 2015 r. jestem członkiem Stowarzyszenia „Foto Humanum”