Żegnamy Kazia Króla

Jeszcze kilka miesięcy temu był z nami na zimowym plenerze w Beskidzie Żywieckim, jeszcze wczoraj (!) wrzucał na facebooka swoje kolejne fantastyczne zdjęcia. Godzinę temu dotarła do nas smutna wiadomość, że Kazimierz Król nie żyje. Zmarł dziś (25 października), nagle, w swoim domu w Gorzowie Wielkopolskim. To jeden z tych artystów fotografów, których wieloletnie członkostwo w Foto Humanum było dla naszego stowarzyszenia wyróżnieniem i zaszczytem. Kiedy tylko mógł wpadał do Łodzi, którą lubił i chętnie fotografował. Pokazywał tu kilka swoich wystaw (ostatnio w Galeryjce Olimpijce i w Przędzy). Był też uczestnikiem wielu plenerów FH, zdobywał nagrody i wyróżnienia zarówno w konkursach poplenerowych, jak i tych na Fotohumanistę Roku. Znakomity fotograf przyrody, pejzażu i ludzi. To tyle, na gorąco, żywych wspomnień o Kaziu. Będzie nam go brakowało. Pozostaną jego zdjęcia i wspomnienia o nim jako o wrażliwym artyście, wspaniałym koledze i ciepłym, życzliwym człowieku. Łączymy się w bólu z Jego najbliższymi.

A planety szaleją – Wernisaż wystawy

Przypominamy, że już dziś to jest 25 października nieco po godz. 18 w zaprzyjaźnionej Galeryjce Olimpijce (Piotrkowska 132) wernisaż wystawy „A planety szaleją…” autorstwa członka ŁTF i Foto Humanum Jacka Rutkowskiego.

Konkurs poplenerowy „Pieniny 2018 w naszym obiektywie”

Niniejszym ogłaszam konkurs poplenerowy. Zasady są takie same jak poprzednio, ale zachęcam jednak do zapoznania się z regulaminem, bo w dalszym ciągu dostaję sporo prac niezgodnych z nim.

Ale do rzeczy… terminy:

14 listopada – nadsyłanie prac

21 listopada – wernisaż wystawy

Czekam zatem na te najpiękniejsze, najfajniejsze…

W razie pytań proszę dzwonić lub pisać.

Pozdrawiam serdecznie,

Katarzyna Turkowska

Regulamin konkursu

18 Otwarty Plener Fotograficzny „Pieniny 2018”

Jesienny plener zaczęliśmy w środę 26 a skończyliśmy w niedzielę 30 września 2018 roku. Tym razem jako cel wybraliśmy Pieniny a jako kwaterę – pensjonat Szarotka w Kluszkowcach.

Pierwsza miła niespodzianka objawiła się już w momencie przyjazdu na miejsce: i z podwórka, i z okien ośrodka roztacza się piękny widok na panoramę Tatr. I to były dla większości z nas pierwsze plenerowe zdjęcia. Trafiliśmy do ładnie i nowocześnie urządzonych pokoi, spaliśmy w zdrowym (nie dla wszystkich) chłodku, jedliśmy dużo i smacznie.

Tym razem propozycje wspólnych wyjść na zdjęcia były dwie: zamek w Niedzicy (gdzie weszliśmy w trzech grupach) i rejs stateczkiem po Jeziorze Czorsztyńskim. A że i wizyta w zamku (czwartek), i rejs (w piątek) zajęły nam tylko część dnia, czasu na indywidualne poszukiwania tematów zdjęć było sporo. Jedni postanowili zdobywać dalsze i bliższe szczyty, inni zwiedzać pobliskie uzdrowiska, jeszcze inni – fotografować zabytki, jak choćby miejscowy skansen i pobliski Czorsztyn. Najdzielniejsi podołali wszystkim tym wyzwaniom, tym bardziej że ciekawe miejsca były, w większości, w zasięgu naprawdę niewielu kilometrów.

Nie obyło się bez wieczornych atrakcji. Najważniejsza to wspólne urodziny trojga uczestników – Ani Aulak, Patrycji Wacławskiej i Marka Stolińskiego, które odbyły się w czwartek. Jubilaci dostali pamiątkowe kubki z okolicznościowymi dedykacjami (brawo Janusz Adryjańczyk), nie zabrakło też efektownego i, co ważniejsze, pysznego tortu (brawo Kasia Turkowska). Jeśli dodamy do tego smaczną kolację i tańce do późnej nocy, wieczór musimy uznać za niezwykły. Emocji w kolejne wieczory dostarczyli nam polscy siatkarze, których wyczyny oglądać mogliśmy na dużym projekcyjnym ekranie.

Teraz pozostaje tylko przejrzeć zdjęcia i… czekać na ogłoszenie poplenerowego konkursu i wystawy.

Razem a jednak osobno – Wernisaż wystawy

„Razem a jednak osobno”
Wystawy mogą być indywidualne, zbiorowe, tematyczne, ale rodzinne…? Tak się złożyło, że oprócz wiążących nas więzów rodzinnych mamy również wspólne zainteresowania. Wspólne nie oznacza, że robimy to samo. Zgodnie z ideą tej wystawy, każdy mógł pokazać to, co go najbardziej interesuje i inspiruje. Nie było ograniczeń formalnych i tematycznych i nawet, gdyby prace nie były podpisane, łatwo jest zidentyfikować kto jest ich autorem. Wystawa ta staje się w wyniku tego bardziej zróżnicowana, wolna od dodatkowych ograniczeń. Traktujemy ja także w kategoriach zabawy, ale i jako element możliwości twórczej kreacji, pokazuje indywidualne spojrzenie na rzeczywistość nas otaczającą.

Tak oto przedstawia swoją wystawę rodzina Wojciechowskich i Marków – autorzy zdjęć prezentowanych na wystawie. Wernisaż odbędzie się 10.10.2018 r., jak zwykle w Galerii Przędza (Piotrkowska 107) i jak zwykle o godz.18.30, na który to mamy przyjemność zaprosić.